KOSMETYKI BEZ KTÓRYCH NIE POTRAFĘ ZYĆ :)

Witajcie!
Chyba każda z nas ma jakieś kosmetyki bez których nie wyobraża sobie żadnego swojego makijażu. Ja tez takie posiadam i chciałabym się z Wami tym podzielić.



Zacznę od samego początku czyli od kremu BB z Garniera.Odkąd go kupiłam zakochałam się bez pamięci. Nie dość że jest lekki, ma świetny kolor to jest jeszcze bardzo wydajny. Jego krycie jest również nie najgorsze i co najważniejsze możemy je budować (nakładać warstwę jedna po drugiej) nie robiąc przy tym efektu maski. BB jest idealny również na lato - jeśli jesteście tak jak ja maniaczkami podkładów i musicie mieć coś na twarzy nawet w największy upał, ten krem sprawdzi się idealnie :) Cena to ok 19zł. Polecam serdecznie jeśli jeszcze go nie wypróbowałyście.

Drugim niezbędnym kosmetykiem jest puder matujący. Jestem posiadaczką cery mieszanej więc taki puder to u mnie mus. Ja po prostu lubię mat na twarzy (no może oprócz rozświetlonych kości policzkowych :)). Puder z PAESE odkryłam całkiem niedawno. Natychmiast skradł moje serce. Do niedawna używałam tego w najjaśniejszym odcieniu (1), teraz natomiast "przeszłam" na trójkę. Kolory podkładów są bardzo naturalne i na pewno każda z nas dobierze dla siebie odpowiedni. Kolory kolorami ale jednak największym plusem tego kosmetyki jest jego trwałość. Mat na naszej twarzy utrzymuje się 6-8h. Całkiem dobry wynik! Sprawdza się nawet w największe upały. Dlatego jeśli szukacie niedrogiego i dobrego pudru matującego koniecznie sprawdźcie ten puder :). Koszt to ok 26zł.


Lecimy dalej! Czas na mojego ulubieńca wszech czasów :) Mam tutaj na myśli bronzer W7 Honolulu. Genialny produkt. Bardzo wydajny i niedrogi kosmetyk. Zamknięty w ciekawym pudełeczku wzbudza zainteresowanie. Mam jedną rade dla osób, które dopiero uczą się konturować twarz - Honolulu jest bardzo dobrze napigmentowany więc łatwo zrobić sobie nim plamę na policzku.

Kolejnym kosmetykiem bez, którego nie wyobrażam sobie mojego makijażu jest korektor pod oczy, Od kilku miesięcy ulubieńcem jest korektor Art Scenic z Eveline w kolorze 04 Light. Jest to najlepszy korektor jaki miałam do tej pory. Cena wynosi 12zł. Produkt rewelacyjnie kryje, ma świetną aksamitną konsystencję, jest bardzo wydajny i długo utrzymuje się na twarzy.


Pozostając w temacie kosmetyków do twarzy chciałabym przedstawić Wam kolejny produkt. Tym razem jest to rozświetlacz z Makeup Revolution. To słodkie serduszko nazywa się Goddes of Love. Kolor: Goddes Of Faith. To naprawdę świetny produkt! Ma bardzo naturalny, lekko brzoskwiniowy kolor. Tego rozświetlacza używam do zaznaczania szczytów kości policzkowych. Odrobinę nakładam również na czubek nosa. Koszt: 25zł.

Przyszedł czas na oczy. Moim ulubieńcem od kilku miesięcy jest tusz do rzęs z Lovely w kolorze czarnym. Tusz nosi nazwę curling Pump Up mascara. Silikonowa szczoteczka jest delikatnie wywinięta, włoski na niej są bardzio krótkie i gęste dzięki czemu dotrą nawet do najkrótszych rzęs. Cena to ok 10zł!


Ufff ! Czas na ostatni produkt. Jest nim wazelina do ust firmy FlosLek. Kupiłam ją w Biedronce za ok 5zł. Znajdziecie są w różnych zapachach - ja mam poziomkową. Świetnie nawilża usta. Jeśli nałożycie ją pod pomadkę będziecie cieszyć się pomalowanymi ustami jeszcze dłużej :)

Mam nadzieję, że ten post będzie dla Was przydatny. Koniecznie napiszcie bez jakich kosmetyków Wy nie potraficie żyć :)

Pozdrawiam i do następnego!


5 komentarzy:

  1. BB i tusz niestety się u mnie nie sprawdziły...

    OdpowiedzUsuń
  2. mi niestety po tej maskarze z lovely zaczęło wypadać więcej rzęs, efekt lubiłam ale przez to przestałam jej używać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. żartujesz? ;/ u mnie na szczęście sprawdza się super :)

      Usuń
  3. Tusz Lovely znam i bardzo lubię. Często do niego wracam. Na rozświetlacz w serduszku mam już od dłuższego czasu ochote.

    OdpowiedzUsuń
  4. A mnie ten krem Garnier zapychał przeokropnie :( Po tuszu Lovely wypadały rzęsy. Ale u mnie już tak jest, jeśli coś jest w fajnej cenie, staje się hitem blogosfery, to u mnie kit i tragedia, nie wiem co ze mną nie tak 😳

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Marta Wojnarowska | Blog kosmetyczny , Blogger