LESS IS MORE...


Kilka dni temu postanowiłam wynieść makijaże oraz fotografię level wyżej. 
Mam 31 lat - wiek zobowiązuje - etap różowego tła i cukierkowych makijaży, takich które wszystkich zadowolą i wszystkim się podobają minął. W końcu czas pomyśleć o sobie. Robić to co uważam za słuszne. Iść swoją drogą, nie oglądać się na nikogo, do nikogo nie porównywać.
Ile razy w swoim życiu robiliście to na co macie ochotę? Po swojemu. Nie myśląc co powiedzą inni? Ja zdecydowanie za mało...

W tym makijażu postawiłam na minimalizm. Zero sztucznych rzęs i wykonturowanej twarzy.
Czerwone usta w zupełności wystarczyły.

Kosmetyki:
baza rozświetlająca :Golden Rose
glow primer: Joko 
podkład: Eveline Liquid Control nr 020 
korektor po oczy: Wet n Wild 
puder: Wibo Banana Powder 
róż: wypiekany róż Joko nr 11

Na ustach: Rimmel The Only One Matte Lipstic nr 500


 
 

0 komentarze:

Prześlij komentarz